TAJEMNICA POLISZYNELA, PLAŻOWI PRZYJACIELE

Westkapelle, urokliwa Holenderska wieś w spektakularny sposób otoczona Morzem Północnym z trzech stron, …..ale to nie jedyna zadziwiająca rzecz w tym miejscu…… :

W 2012 roku została rozwiązana pewna mroczna zagadka, którą blisko przez 40lat skrywało to miejsce….. Resident Joost W. przyznał się, że wykorzystał seksualnie ponad 250 chłopców w wieku 12-18 lat…. Działo się to od końca 1960 do 2011 roku. Akty seksualne z chłopcami odbywały się w zamian za gotówkę, skrzynkę piwa, kredyt, papierosy lub przekąski w kafeterii…. We wrześniu 2012 roku 60-letni Joost W. został skazany na dwa lata więzienia przez Sąd Rejonowy w Middelburgu. Ten przypadek nie jest znaczący tylko ze względu na bardzo dużą liczbę ofiar. W społeczności Westkapelle seksualne poczynania Joosta były tajemnicą POLISZYNELA…. Rodzice ostrzegali swoje dzieci, ale nikt nie zrobił nic więcej…. Gdy sprawa wyszła na jaw w lutym 2012 roku, …..wieś odetchnęła z ulgą……

Więc my z racji na to, że mamy w swych szeregach pewnego młodego, przystojniaka postanawiamy nie zapuszczać się na wieś i przez cały dzień pozostajemy na plaży, ……gdzie odnajdujemy wielu nowych przyjaciół :)))

Mamy piękny, mglisty poranek i na plaże schodzimy tuż po odpływie……, a magiczny klimat wywraca nasz świat do góry nogami :)

Pierwsza jest PANI KAPELUSZNICA….. z lat 20tych stulecia byłego, …..zadziorne kosmyki włosów kruczych wiatr spod kapelusza usilnie wywiewa, …a ona kroczy dalej niewinnie, patrząc wokoło i niby od niechcenia ….uśmiecha się do mnie

Następna jest PANI SŁONICA co to mozolnym tempem z zoo na spacer się wyczołgała, trąbę swą zanurzywszy w ciepłym piasku siedzi, …..i czeka, ….czeka na księcia ze swojej bajki….. :)

A to MALWINKA, młodziutka studentka o bladym licu, …..czołga się, wije, w tańcu podskakuje, i swym urokiem wszystkich intryguje….

tuż obok PAN NADĘTY, co krzykliwym wzrokiem próbuje ład na plaży wymusić, lecz on posłuchu swego nie znajdzie dopóty, dopóki życzliwszym się nie stanie….

a tu KOŚCINA ciało porzuciwszy, sennie o swym mężu opowiada, Panu Kalmarze, co ma dwie twarze :)

aż się zawstydził PAN GLUTOWATY, z nosa mu cieknie, okiem patrzy biednie – co to będzie….? …..co to będzie

na co PAN KRAB z drzemki wytrącony kiwa palcem groźnym na wszystkie strony i szepcze:

ciiiiiiii….., ciiiiiicho……, ludzie na horyzoncie…., ciiiiiiiii , niech sobie dalej myślą, że życie toczy się tylko wokół ich nosów :)))))