ONE DAY OFF

 
To był bardzo długi.

W drodze do garażu po motor spotkałam martwą wiewiórkę.

image

Dojechaliśmy do Ostendy, gdzie zakradliśmy się w zakamarki portu rybackiego.

image

image

Zrobiliśmy cotygodniowe zakupy świeżej ryby i morskich robaków.

image

image

Elegancko zaparkowaliśmy i poszliśmy na kawkę z Cornetem.

image

image

image

A potem spaliłam rozrusznik w motorze, bo mi guziczek nie odbił!

image

image

Zamieniliśmy więc motory na Ducatowe rowery i pojechaliśmy na plażę.

image

A tam nam odbiło kompletnie.

image

image

image

image

image

Wygłodniali, wróciliśmy do domu zrobić Sushi (Seba jest specjalistą od gotowania ryżu, a ja w zwijaniu) no i z naszą kolacją na bagażniku rowerowym powróciliśmy na plażę.

image

Po zachodzie słońca, na widnokręgu rozpętało się bardzo spektakularne zjawisko, zwane burzą.

image

Ulewa z widnokręgu przeniosła się nad nasze głowy.

image

Złapałam mój pierwszy piorun w kadr.

image

Nooooo, to był bardzo długi dzień :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>