LAWENDOWY KOMBAJN

Stoi na polu KOMBAJNO- MOTYWA,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa:
Tłusta oliwa.

Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Uch – jak gorąco!
Puff – jak gorąco!
Uff – jak gorąco!

Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!…


KOMBAJN DO ZBIORU LAWENDY, …..wydajny, precyzyjny, prosty w obsłudze i tani w utrzymaniu :) a co najważniejsze, posiada dodatkowe funkcje (gratis): PRANIE, SPRZĄTANIE, GOTOWANIE I UŚMIECHANIE SIĘ :)


PAPUTEK NA IMPREZIE, NIE WRÓCIŁ

WPIS NAPISANY PRZED ZNIKNIĘCIEM PAPUTKA…..

PAPUTEK to bardzo towarzyskie stworzenie. Żadnej imprezy i okazji do wypicia nie przepuści :) Tylko nigdy nie może się zdecydować, białe wino z cytrynką czy wódka z zakąską, …..a może wpierw bym zapalił…..??? :)))

Luzak amerykański z naszych głów czyni sobie hokery barowe, a jego nóżki są jak zawsze bardzo cieplutkie…. Stąd ma nas wszystkich na oku :)))) i skrzętnie notuje kto ile zjadł i wypił :)

Jemu wódka zdecydowanie nie smakowała. Za to ostatnio stał się fanem zielonej herbaty i mozarelli. A z nasionek najbardziej na świecie lubi kukurydzę. Kupujemy mu taką dorodną na tutejszym targu. Jak ją wcina, aż się cały trzęsie z radości.

To niesamowite jak trafnie można odczytać jego mowę ciała i duszy….. Potrafi pokazać kiedy jest głodny, kiedy chce wyjść…. Jak nas długo nie ma w domu bez zahamowań okazuje swą złość…. Wiem kiedy jest obrażony…. wiem kiedy jest w nastroju do zabawy i kiedy chce sobie w spokoju posiedzieć przy nas naśladując kurę na grzędzie. Interesuje się każdą nową rzeczą lub osobą, która pojawia się w domu i ostentacyjnie pokazuje swoją akceptacje lub nie zadowolenie…. jest Kochany :)

MAŁY, BIAŁY DOMEK

Już pisałam o tym, że lawenda widzi i słyszy…..? Noo…, więc, aż mi nie wypada usiąść do niej bez białych rękawiczek :)

Kwiatki lawendy w dalszym ciągu przycinam każdy z osobna, tak by nie uszkodzić tych, które dopiero zawiązują swoje pączki. A to pozwoli im zakwitnąć po raz trzeci.

Jeżeli to małe poletko zda swój test i lawendka będzie dzielnie rosła marzy mi się by pola w około utonęły w fioletowej toni…..

A na środku będzie stał mały, biały domek…. Domek zbudowany naszymi emocjami…., urządzony w nasze myśli…. i pokolorowany uczuciami…. on już istnieje w mojej głowie :)